Nareszcie doszło do moich wymarzonych "eksperymentów" - nareszcie zaczęłam bawić sie Decoupage'em. Już od dawien dawna miałam takie marzenie. Wtedy jednak (4-5 lat temu?) ceny tego były większe lub bardziej dla mnie nie dostępne. Teraz na szczęście są możliwe. Jak już pisałam wcześniej zakupiłam sobie to i owo i zaczęłam testy. Pierwsze testy wyszły tak:
Wybaczcie marne zdjęcie, ale nie będę aż tak się starać, żeby pokazać kombinacje ;)Wczoraj odwiedziła mnie wieczorem pani Ela (koleżanka mamy) i dostałam małą lekcje na temat tego i owego z Decu. Nie ma to jak wiedzieć więcej. Niestety wiedza ta zwiększyła moje potrzeby - teraz tylko chciałabym więcej, więcej, więcej! Drewniane przedmioty, dwuskładnikowy crackle, porporina, bitum. Te właśnie rzeczy możecie mi kupować na święta ;)
Poza tym przyszła do mnie paczka z moim prezentem na mikołajki! Otrzymałam moje cudowne nowe koraliczki (koralików nigdy za wiele). Kupiłam 2 paczki mixów oraz pare opakowań konkretnych koralików. Nie będę się rozpisywać tylko pokaże jak wyglądają.


Nie będę się już dalej rozpisywać i po prosty tym optymistycznym akcentem zakończę tę notkę. Życzę wam miłego 6 grudnia!
fajniutkie koraliki! :)
OdpowiedzUsuńja chcę się nauczyć robić gwiazdki...! ;)
no to wiedz że ktoś czyta;]
OdpowiedzUsuńdecu intrygujące i czekam na lekcję.