Święta, Święta... Jak dla wielu osób to mój ulubiony czas w roku, kiedy chłonę z niego nawet najbardziej "kiczowate" elementy. W całej tej radości i pozytywnej ekscytacji przychodzi moment - TEN MOMENT. Nagle każda godzina, każdy dzień, każdy weekend podporządkowany jest ogarnięciu spraw "przed". I jeszcze te przeklęte lampki.
