Dzisiaj chciałam wdać się z Wami z małą dyskusję. Małą, bo za mało mam czytelników, żeby robić z tego wielką akcje (niestety...). Za przykład w tej dyskusji wezmę markę Eveline - padło akurat na nią, bo mi witki opadły jak patrzyłam na ich "tricki". Ale nie ona jedyna potrafi "czerpać garściami" z dziwnych motywów, które mają wpłynąć na wzrost sprzedaży...
No dobrze, ale o co mi właściwie chodzi? Już tłumaczę.