poniedziałek, 26 lipca 2010

Powrót

Nie było mnie tutaj aż tak dawno, że szok. A przecież powoli, powoli zbliżam się do rocznicy bloga. Prawdą jest, że u mnie nic ciekawego się nie działo - nawet twórczo. Ale powoli wychodzę z letargu i czuję przypływ craftowych sił~!
Póki co niedziela pokazała mi swoje twórcze oblicze. Oto efekty:
Ciasteczkowe zawieszki, irlandzkie koniczyny (zawieszki i do kolczyków wkrętek) oraz różyczki wkrętki.

Niedługo uaktywnię się bardziej~! Pozdrawiam.

sobota, 19 czerwca 2010

Long time, no see

Minęło dokładnie 21 dni, czyli 3 tygodnie od mojego ostatniego wpisu. To najdłuższa przerwa jaką miałam od momentu założenia tego bloga. Głównym źródłem wybicia z rytmu była bardzo przyziemna sprawa, czyli sesja na uczelni. Dodatkowo nachodziły jakieś poboczne zadania, wydarzenia losowe itp. itd. Wciąż jeszcze zresztą pozostało mi jedno zaliczenie, które będzie 25 czerwca... Byłam tak wybita z rytmu, że nawet obowiązki paczkowe (czyli wysłanie candy i wymianki), wykonałam dopiero w tym tygodniu.

Tak duży odstęp czasu tylko utrudnia człowiekowi napisanie czegoś na nowo. Mądre myśli gdzieś uciekają, wydarzenia wypadają z pamięci. Nie wiadomo jak zacząć, co zawrzeć w takim wpisie. Nawet nie jestem dokładnie świadoma co przez ten czas zrobiłam z działu craft. Żeby choć trochę zapamiętać robiłam zdjęcia. Więc z czystym sumieniem mogę pokazać te parę prac, których jestem pewna, że są nowe.

Praca nr 1 - zakładka decoupage na dzień matki dla koleżanki - muszę wykonać drugą, dla swojej mamy, ponieważ strasznie jej się spodobałaPrace nr 2 - zakładka inna na dzień matki + kolczyki celtyckie na prezent - na zamówienie N.No i nr 3 - praca dla mamy, którą oddała w prezencie, a mnie prosi o kopię. Moja mała droga przez mękę. Szczególnie w części pracy (a raczej braku współpracy) z lakierami. Nie do końca idealne, ale jest.Niedługo czeka mnie wolny czas, który z rozkoszą wykorzystam na szydełkowanie, decoupage i filcowanie... Nie wspominając o tym, że z pewnością będę próbować innych.

Tyle z dziedziny craft. Nie samym craftem jednak człowiek żyje.

Bardzo długo trawiłam pewną myśl. Dokładniej myśl o przejściu na dietę. Oczywiście, po drodze były zrywy na zasadzie "odchudzam się~!". Niestety na moim etapie wagowym i nadwadze rzędu 25-30 kilo, takie zrywy szans nie mają. Nie mogą mieć z prostego powodu - walka taka musi być długa. Droga na skróty prowadzi do nikąd. Jak wiadomo łatwo nie jest. Warto jest mieć plan. Mój plan dokładnie jeszcze się nie wyklarował, ale zakłada już dwa punkty: Vitalia.pl oraz pamiętnik. Serwis vitalia.pl poznałam parę lat temu, zupełnie przypadkiem. Na stronie, możemy wykupić sobie dietę z kilku do wyboru, gdzie podajemy nasze preferencje (ile ćwiczymy, czego nie lubimy, ile chcemy razy dziennie jeść, ile mamy czasu na przygotowanie itp.), zaś dobrany dla nas dietetyk ustala nam plan posiłków. Wszystko z przepisami, możliwością zamiany dań, "lunchboxem" i innymi funkcjami. Ponownie podejmuję dla tego próbę z Vitalią. I jak dobrze pójdzie zajmie mi ona czas do stycznia 2011. Co do pamiętnika - można tam go prowadzić, z paskiem postępu oraz innymi bajerami, ale może założę specjalnego bloga tutaj? Co wy na to?

Wywód ten już mnie zmęczył. Szczegóły może opiszę następnym razem. Gdybyście miały pytania - piszcie w komentarzach albo na mail.

Ja póki co pozdrawiam i na pożegnanie - mój kot na poprawę humorów :)

sobota, 29 maja 2010

Raz, dwa, trzy - WYNIKI~!

No i przyszedł dzień wyników. Obiecałam losowanie w specjalnej formie, ale niestety tym razem nie wypaliło. Aczkolwiek oto fotorelacja. Za maszynę losującą posłużyła moja ręka oraz drewniane pudełko.

Następuje mieszanie... mieszanie...Szczęśliwa karteczka wybrana
And the winner is.....
Kalina~! Kalinie oczywiście gratuluję i proszę o kontakt na mail mój mail - shere (małpa) o2.pl

Reszcie bardzo dziękuje za wzięcie udziału. Już niedługo zafunduję kolejne Candy.

Dziś albo jutro napiszę co tam ciekawego powstało u mnie ostatnimi dniami.
Pozdrawiam :)

wtorek, 18 maja 2010

A jak wam mija Maj?

U mnie sytuacja się zagęszcza. Robota nakłada się na siebie, zapominam o różnych sprawach, pieniądze spływają po mnie jak po kaczce (z mojej własnej winy) i nie ma ich wtedy kiedy potrzeba. Muszę się jednak ogarnąć i wszystko zrobić. Zresztą zawsze tak jest przed sesją. Nagle roboty jest multum, chociaż czuję jakby teraz było jej jeszcze więcej. Moje plany craftowe tymczasowo idą w odstawkę.

Pocieszające jest to, że dostałam 2 paczki - jedną z zamówieniem z USA, a drugą z wymiany z Amelką. Przyznaję, że dałam ciała, bo nie wysłałam jeszcze paczki do niej, ale jutro to odpracuję.

Jeszcze jakiś czas temu eksperymentowałam sobie z filcowaniem na sucho. Straciłam przy tym dwie cienkie igły, ale jednym efektem się pochwalę. Misio z przyfilcowaną wstążką - gości przy mojej komórce.Efekt ujdzie. Tyle w tym temacie...

Dodatkowo - zakładka decoupage. Teraz dużo mam decoupage'owego w planach więc prac tutaj pojawi się więcej.
No a zakończenie wpisów na moje Candy za 10 dni~! Z tego miejsca bardzo się cieszę, że tyle osób poznało mój blog, a ja poznałam wiele nowych. Zapewniam was, że zaglądam do każdego, chociaż nie komentuje. Dziękuję za każdą "obserwację" mojego bloga :) Wy zaś wpisujcie się - każdy ma równe szanse :)

Do napisania

czwartek, 6 maja 2010

Co tam panie w...

... nie w polityce, ale u mnie.

Zacznę od ogromnej radości, którą muszę się pochwalić. Udało się odnaleźć mój piórnik. Mój ukochany, uwielbiony prezent 18stkowy od DeHy (jak ostatnio lubi się tytułować). Po około 2-3 tygoniach poszukiwań cudownie znalazł się w sali komputerowej mojego uniwersytetu...Radość ta wiele poziomów: Po 1. odzyskałam zawartość piórnika (moje kochane cienkopisy oraz pióro i nie tylko); Po 2. piórnik był pamiątkowy; Po 3. piórnik był nie do odkupienia. Mnie na pewno nie było na niego stać. Nie wiem gdzie był kupiony, ale w internecie jego cena jest sporszawa, więc jestem szczęśliwa jak cholera.

Twórczo rozwijam się. Póki co w stronę filcu, ale już majstruję pewien tajny projekt z którym zamierzam zawładnąć rynek ;) Dokonałam zakupów kolejnej ilości filcu oraz igieł, ale o tym w innym poście na temat zakupów. Tutaj druga próba broszki na mokro, jeszcze do lekkich chyba poprawek.
Poza tym - studia. Jest maj, więc zbliża się sesja letnia. Jak wiadomo wszystkim studentom, czas przed sesyjny zwykle jest gorszy niż sesja. Dziś przykładowo czeka mnie jeszcze w-f o 19:30, a jutro mam kolokwium, więc gdy wrócę o tej 21 będę musiała się uczyć... Jednak z innym zaliczeniem wiąże się mój (ale nie za moje pieniądze) najnowszy zakup - pan dyktafon Olympus.Mam pewną słabość do dyktafonów - może dlatego, że gdy jako dziecko dostałam dyktafon na kasetę to miałam ogromną radochę tworząc jakąś taką swoją audycję. Teraz jednak wiem, że jest mała szansa, aby moja przyszła praca była związana z kierunkiem, a w szczególności z radiem. Wyjątkiem byłoby to, gdybym mogła prowadzić audycję. Ale to mała szansa, więc radiu mówię raczej nie. Dyktafon jednak mam, aby przygotować materiał. Dopiero się poznajemy - mam nadzieje, że przyjaźń nam się jakoś ułoży ;) Może powinnam tą notkę nagrać? Wątpię jednak, aby ktokolwiek ją w całości odsłuchał :P

Jestem zadowolona, że moje Candy cieszy się waszym zainteresowaniem. Bierzcie śmiało udział i wszystkim życzę powodzenia. A losowanie mam zamiar umieścić w oryginalnej formie ;)

Do napisania

poniedziałek, 3 maja 2010

CANDY ~ ! ! !

Dojrzałam do decyzji - teraz moja kolej na... Candy~!!!
Co można wygrać u mnie?

Szydełkową bawełnianą babeczkę z doczepioną przywieszką. W środku wypełniona watoliną. Przyozdobiona szklaną wisienką z listkiem. Można ją zaczepić gdzie tylko wam się zamarzy, a będzie odciągać od was chęć na słodkości ;) Jej wysokość i szerokość to ok. 5 cm.


Dodatkowo: 65 cm bawełnianej, kremowej koronki o szerokości ok. 2; 80 cm żółtej wstążki o szerokości 1,5 cm; 1 metr wstążki w biało-żółtą kratkę o szerokości 0,5 cm; 1 metr beżowej wstążki o szerokości 1,2 cm


To jest dostępne na wyciągniecie ręki :)

Zasady:
1. Umieszczacie na swoim blogu infromacje o Candy (może być w pasku bocznym) wraz z obrazkiem.2. Potem umieszczacie komentarz pod tym postem.
3. Zgłoszenia przyjmuję do 28 maja, zaś wyniki ogłoszę dzień później.

Powodzenia wszystkim i zapraszam do udziału! :)