środa, 26 marca 2014

Make up #1 - Dzienna Kuna

 Zawsze chciałam, więc pora zacząć - może wiecie, może nie, ale makijaż jest ogromnie ważną częścią mojego życia. Uczę się go, interesuję się nim, ciekawią mnie technologie, techniki, style, nowinki. Wszystko co tyczy się tematu jest moją szeroko pojętą pasją. 

Dlatego zaczynam nową serię "Make up #". Ciekawe do jakiego numeru dojdziemy? Chcę pokazywać co robię. Moje prace na sobie i na innych. 

Nie mam jeszcze dużych umiejętności w fotografowaniu swoich prać. Zdjęcia będę robić ja lub TeŻet głównie, ale nie wykluczone, że inni też się napatoczą. Wciąż na zdjęciach zauważam różne błędy w tym co robię. Nie wspominając o tym, że modelką zawodową nie jestem. Dlatego proszę! Nie zjadajcie mnie! Don't hate me :3

Przejdźmy jednak do sedna. 

piątek, 21 marca 2014

Modżajto dla moich rąk! (+ Przepis na Boskie Mojito)

 
Na drodze blogowania wpadają nam ręce w kosmetyki ciekawe, słabe, dobre, złe. Wśród nich znajdą się takie, które mamy ochotę zrecenzować, bo wiedzę o nich chcemy przekazać dalej.

Jednak raz na jakiś czas znajdziemy coś od czego spadają nam klapki i musimy to zrecenzować jak najszybciej. To jest właśnie ten kosmetyk - Krem do rąk SHEA LINE limonka z miętą od Secret Soap Store.

piątek, 14 marca 2014

Kulki, papiurki, cacka z dziurką - czyli co na paznokcie przykleić można


Dbanie o paznokcie jest zaraźliwe. 

Lakiery są jak cienie do powiek - miliony wykończeń, kolorów, wydań. Dla kogoś kto kocha barwy wszelakie to tylko kwestia czasu, zanim kolekcja tęczowych pierdół rozszerzy się o stuff do zdobienia paznokci.

Ten szał nie ominął mnie, więc może wreszcie nadeszła pora na kilka pierwszych słów o moich zabawkach.

czwartek, 23 stycznia 2014

Baśń tysiąca malin i jednej czekolady, czyli arabskie perfumy


Dobrze jest mieć mieć takiego św. Mikołaja, który mieszka w Krakowie i słucha naszych próśb :3
Mój spełnił ostatnio moje małe marzenie - o arabskich perfumach w olejku... 

środa, 15 stycznia 2014

{ Koreańskie Słodkości } TONYMOLY Cats Wink Smooth Primer

Chyba już nigdy nie pozbędę się Korei z mojego życia. Tak jak Japonia odcisnęła na mnie piętno, tak i kolejny azjatycki kraj zmienił moje postrzeganie świata na wielu płaszczyznach. Łącznie z kosmetykami. Dlatego przynoszę Wam kolejną koreańską nowinkę w mojej kolekcji. Szykujcie się, bo będzie ciekawie - znowu pojadę markę mainstreamową.


piątek, 10 stycznia 2014

Ice ice baby od Essence - rozświetlacz idealny?


W internecie trzeba trzymać rękę na pulsie. Im szybciej o czymś doniesiemy, tym lepiej. Na blogach takich informacji na wagę publikowania (w przeciągu 10 sekund od wypłynięcia) jest kilka. Mamy promocje w Rossmanie. Mamy promocję w Hebe. Mamy szminki z MACzka. Z tym wszystkim wygrywają jednak limitki Essence i Catrice. Ooo, tak. 

Więc będę cool. Będę hip. Będę trendy. Będę jak Natasza Urbańska w piosence Rolowanie. Jak Tommy Lee Jones w Ściganym.
 
Napiszę o kosmetyku z najnowszej limitki Essence.